W nowym domu: Hermes
Hermes w DT :
Hermes dziś...
"Wszędzie jest go pełno, nie odstępuje nas na krok i cały czas domaga się pieszczot. Jak spojrzy tymi swoimi oczkami
to nie ruszają mnie nawet te wielkie łapy z błota odbite na kanapach, czy gluty sliny oblepiające wszystko dookoła Jest strasznie wścibski,
ale naszczęście od czasu do czasu robi sobie drzemki i można wtedy wyschnąć po jego przytualniu Hermes powinien nazywać się Śledziona. Śledzi każdy nasz ruch
- to jest komiczne W nocy śpi w naszej sypialni przy naszym łóźku i coś nam się wydaje, że pewnie tak mu zostanie. Będzie musiał się jednak nauczyć zostawać czasami za drzwiami hehe.
Wczoraj psy na podwieczorek dostały suchą skórkę wołową z algami. Dasza żuje ją conajmniej 15 minut, a Hermes wczoraj stwierdził chyba, że nie ma na nią ochoty i z rozbiegu wskoczył z nią na nasze łóżko,
kiedy go wyprosiłam poszedł do drugiego pokoju i znowu na łóźko i znowu go wyprosiłam (na pościel nie może się ładować), ale skórki nie żół tylko nosił ukrytą w pysku. W końcu wparował do pokoju, w którym składałam pranie
i postanowił zakopać kąsek w panelach Nie udało mu się więc wskoczył na łóżko ze świeżym praniem, które skadałam i zakopał smakołyk w ciuchach Zabrałam skórkę i zaniosłam do kuchni. Kiedy Pan Hermes zszedł na dół i zobaczył,
że Daszka wcina smakołyk,
zdenerwował się zrobił hałas i poszedł odkopać swój skarb, najpierw "odkopał" panele, a potem sprawdził pranie"...








