O psie który jeździł koleją- Rewizor
Pamiętacie podróżującego pociągami Lampo, sprytnego i dzielnego kundelka ze szkolnej lektury? Podobno opisana w książeczce wzruszająca historia jest historią prawdziwą.
23 września na forum dogomanii pojawiła się pierwsza wiadomość o współczesnym Lampo. Niepodobnym do tego książkowego. O wielkim, potwornie wychudzonym, okrutnie zmęczonym,
rozpaczliwie poszukującym swego pana dogu niemieckim, który wsiadał do różnych pociągów, wysiadał na kolejnych stacjach, i znowu wsiadał...
Niczym szary wyrzut sumienia tego, kto na którymś z dworców kolejowych porzucił swego wiernego druha i wstydliwie uciekł.
Nie wiadomo, jak długo trwała ta poniewierka, najważniejsze, że zobaczyła go właściwa osoba o wrażliwym sercu, założyła na forum dogomanii wątek
i rozpoczęła się wielka akcja poszukiwania podróżnika, akcja zakończona sukcesem.
Obecnie pies przebywa w hoteliku dla zwierząt.
Pies jest w kiepskim stanie: wychudzony, odwodniony, poraniony, potwornie zmęczony, sponiewierany, mający "jedyne" 40kg niedowagi. Dostał imię Rewizor i powoli dochodzi do siebie.
Jednakże doprowadzenie takiego olbrzyma do stanu normalnego wymaga nie tylko czasu, ale i środków, i to niemałych: na dobre specjalistyczne jedzenie,
na leki. A fundacja ma jeszcze wiele innych zwierząt pod opieką.
Dlatego zwracam się z prośbą do osób o wrażliwych sercach, które tu zaglądają - o pomoc Fundacji w jego ratowaniu. Aby to sponiewierane,
tak upodlone przez człowieka zwierzę znów mogło się stać prawdziwym dogiem - dumnym, posągowo pięknym, majestatycznym olbrzymem. Każde 5, 10 złotych to cenna pomoc.
Rewizor ma już nowy dom...
Teraz ma na imię Lucjan... Wolny czas spędza na grilowaniu, bieganiu z przyjaciółką Hagą, spaniu, gdzie mu tylko wygodnie. Ma swoich ludzi, których czasem wyprowadza na spacer :). Ma nawet kilka kotów !
Boczki mu już zaczynają ładnie błyszczeć, pysk uśmiechnięty od ucha do ucha...
Wreszcie trafił na swój "przystanek końcowy".

















