W nowym domu: Teodor
Bardzo wychudzony Teodor trafił najpiew do schroniska, a poźniej do domu tymczasowego w marcu 2010r.
Wyglądał wówczas tak:
Dziś Teodor ma nowy, wspaniały dom i nowe imię: Soldi.
Oto fragment listu jego nowego właściciela:
(...)Ten psiak jest niesamowity. Stara się zrozumieć i spełnić każdą moją prośbę. Na spacerach, po zawołaniu przybiega natychmiast.
Zresztą przywoływanie go jest rzadko konieczne, sam się pilnuje. Co kilka sekund zerka czy mu nie zniknąłem. Kiedy, po wymachiwaniu patykiem pomyliły mu się kierunki
i stracił mnie z oczu z przestrachem zaczął się rozglądać. Radości za jaką przybiegł, kiedy mnie wreszcie dojrzał nie da się opisać. Wielkie, roześmiane dożysko . W domu już sobie wszystko poukładał.....
tzn. słucha tylko mnie inni są od głaskania i dokarmiania, na jakiekolwiek polecenia reaguje natychmiastowym napadem głuchoty.
Ogon pięknie się wygoił i pomimo nie dojadania miski do końca przytyło się chłopakowi. Po żebrach nie ma już śladu.(...)








